Miasto, które nie boi się powodzi

Miasto, które nie boi się powodzi

Coraz więcej miast dostrzega w wodzie opadowej cenny zasób, a nie tylko zagrożenie dla mieszkańców i infrastruktury.

Zabetonować, skanalizować wypompować
Odkąd naszym życiem zaczęły rządzić samochody, zmieniło się podejście do planowania przestrzeni miejskiej. Na terenach zurbanizowanych dominują powierzchnie utwardzone, a woda deszczowa zamiast swobodnie wsiąkać w ziemię jest kierowana bezpośrednio do kanalizacji burzowej. Słabe strony tego podejścia wychodzą na jaw wraz z nasileniem zmian klimatycznych i wynikających z nich gwałtownych ulew i nawalnych opadów. System kanalizacji burzowej ma określoną pojemność i coraz częściej jesteśmy świadkami miejskich powodzi.

Jak podaje Carbon Disclosure Project obecnie na świecie ponad 100 miast jest zagrożonych powodzią. Nie ulega wątpliwości, że przyczyną wielu kryzysowych sytuacji jest nie tylko zmiana klimatu, ale także sposób, w jaki projektujemy miasta.

Powodzie są zagrożeniem dla ponad 100 miast na świecie. 
Wychodząc naprzeciw tym wyzwaniom, architekci i urbaniści proponują innowacyjne rozwiązania dla miast, pozwalające wykorzystać potencjał wody opadowej równocześnie zmniejszając ryzyko katastrofy.

Zielone aleje w Chicago
Chicago to jedno z miast, które już teraz odczuwa skutki zmian klimatu. W lipcu tego roku spadło tam niemal 20 cm deszczu w cztery dni. Prognostycy przewidują, że do końca stulecia ilość opadów w tym mieście w okresie zimowym wzrośnie o 40%.
Jednym ze sposobów na adaptację do zmian klimatu w Chicago są inwestycje w zieloną infrastrukturę. W 2006 roku uruchomiono tam program „Green Alley”, promujący zrównoważone rozwiązania z zakresu zarządzania wodą opadową, które często okazują się skuteczniejsze i tańsze w utrzymaniu niż rozbudowa systemu kanalizacji burzowej.

W ciągu ostatnich 10 lat w Chicago powstało ponad 100 „zielonych alei”, w których zastosowano szereg rozwiązań usprawniających odpływ deszczówki, jak np. odpowiednie nachylenie ulic uniemożliwiające powstawanie kałuży, tworzenie ogrodów deszczowych i niecek retencyjnych przechwytujących deszczówkę przed oddaniem jej do gruntu czy zastosowanie nawierzchni przepuszczalnych, przez które może swobodnie przesiąkać woda. W ramach programu promowane są także rozwiązania dodatkowo zmniejszające efekt miejskiej wyspy ciepła – takie jak jasne nawierzchnie ulic i chodników, odbijające więcej promieni słonecznych niż asfalt. W pilotażowych projektach zastosowano także pokazowe innowacyjne rozwiązania, takie jak kostka brukowa z betonu fotokatalicznego o właściwościach redukujących zanieczyszczenia powietrza i smog.
Dzięki proponowanym zabiegom nawet 80% wody zamiast spłynąć bezpośrednio do studzienki przesiąka przez podłoże, przy okazji filtrując się i oczyszczając. Porowatość i przepuszczalność stosowanych materiałów pozwala odtworzyć naturalny obieg wody w przyrodzie, o którym niestety często się zapomina projektując miasta.
Praktyczne rozwiązania dla mieszkańców miast opisano w broszurze „Green_Alley_Handbook_2010 .

Miasta gąbki – nowy model chiński
Gwałtowne ulewy powodujące powodzie i osuwiska zdarzają się w Chinach coraz częściej i są coraz bardziej tragiczne w skutkach. Jak podaje The Economist, ciągu ostatniej dekady podwoiła się liczba chińskich miast dotkniętych powodziami. Odpowiedzią na ten problem mają być „miasta gąbki”, projektowane w sposób, który pozwoli wykorzystać co najmniej 70% wody deszczowej – bez uszczerbku dla miejskiej infrastruktury.
Inicjatywa ruszyła w 2015 roku i do tej pory 30 miast otrzymało na „gąbkowe” projekty ponad 12 miliardów dolarów dofinansowania. To jedynie 15-20% kosztów inwestycji – pozostałe środki zapewniają lokalne samorządy lub firmy prywatne. W ramach realizowanych projektów powstają zielone dachy, podmokłe łąki gromadzące nadmiar wody, drogi o przepuszczalnych nawierzchniach przyspieszających odpływ wody opadowej.

Jedna z modelowych inwestycji, która powstała jeszcze zanim pojawiła się idea miasta „gąbki”, jest Yanweizhou Park w Jinhua we wschodniej części kraju. Zaprojektowano tam m.in. podwieszane kładki dla mieszkańców, po których mogą się oni przemieszczać podczas monsunów, kiedy na skutek ulewnych deszczy występują lokalne podtopienia. Tego rodzaju zielona infrastruktura, współgrająca z przyrodą ale sprzyjająca mieszkańcom jest inspiracją dla kolejnych chińskich metropolii.

Przyjmować, chronić, adaptować
W stanach Nowy Jork i New New Jersey aż 2,5 mln mieszkańców żyje w strefach zagrożenia powodziowego. Wraz ze zmianami klimatu ta sytuacja będzie się pogarszać. Przystąpiono więc do projektowania rozwiązań, które uwzględnią przewidywany wzrost poziomu morza o niemal dwa metry (6 stóp) w ciągu najbliższych 50 lat.
Urbaniści proponują zagęszczanie infrastruktury na terenach suchych i wyżej położonych, a na obszarach zalewowych tworzenie nowych osiedli wyniesionych ponad poziom wody, z zabudowaniami lokalizowanymi wzdłuż wokół specjalnie zaprojektowanych pomostów.

Osiedle przystosowane do wahań poziomu wody. Źródło: 4CProject

W przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań, gdzie linia brzegowa stanowi twardą granicę pomiędzy lądem a oceanem, nowe pokolenie projektantów proponuje stworzenie „krajobrazowej strefy ekonomicznej” – strefy buforowej, gdzie woda i ląd przeplatają się ze sobą tworząc nową przestrzeń do życia, pracy i rekreacji. Strefa przybrzeżna nie będzie już wyłącznie barierą przeciwpowodziową. Przeciwnie, nowe projekty są otwarte na przyjmowanie wody, ochronę środowiska i adaptację do nowych warunków klimatycznych.

Pływające miasta
Waterstudio.nl to holenderskie biuro architektoniczne, które skupia się na projektowaniu obiektów pływających lub unoszących się na wodzie. Jego założyciel, Koen Olthuis, podkreśla, że miasto, które nie boi się powodzi to takie, które wie, jak wykorzystać potencjał wody. Jego zdaniem zwłaszcza w miastach położonych na wybrzeżu warto określić, które dzielnice muszą pozostać całkowicie suche, a w których może się to zmieniać w zależności od okoliczności. Istniejące zbiorniki i cieki wodne to także potencjał dla rozbudowy – wprowadzając zabudowę na wodzie, metropolie takie jak Londyn, Miami czy Tokio mogą zyskać nawet 5-10 % powierzchni.
Podobna filozofia przyświeca projektowi „Floating City Apps”, który ma na celu poprawę warunków życia w ubogich dzielnicach i slumsach położonych nad wodą. Mieszkańcy mogą korzystać z podstawowych usług takich jak edukacja, higiena, elektryczność dostępnych w pływających kontenerach, unoszących się na platformach zbudowanych z plastikowych butelek z odzysku. Olthuis nazywa je „city apps” (miejskimi apkami), ponieważ podobnie jak aplikacje w smartfonie łatwo je zainstalować i uruchomić. Mobilnym kontenerom łatwiej uzyskać czasowe pozwolenie na przycumowanie od władz miasta, które z założenia nie wyrażają zgody na stawianie nowych budynków na terenie nielegalnych osiedli. Ponadto, unoszące się swobodnie na wodzie „miejskie apki” przyciągają uwagę deweloperów i przedsiębiorców, którzy zazwyczaj niechętnie inwestują na obszarach zalewowych. Pierwszy projekt realizowany jest w Korail, największym slumsie w Dhaka w Bangladeszu, gdzie zacumowało 5 kontenerów: sala lekcyjna, punkt sanitarny, kuchnia oraz zestaw akumulatorów zasilanych energią słoneczną.

Olthuis podkreśla, że z przyrodą należy współpracować, a nie traktować jej jak wroga – oznacza to żeby pozwalać wodzie płynąć tam, gdzie chce, a powodzie traktować jako siłę napędową dla nowoczesnej, bardziej elastycznej urbanizacji. Budowa osiedli unoszących się na wodzie na terenach zalewowych pozwoli jego zdaniem odciążyć zatłoczone metropolie. W wielu miastach można też wykorzystać powierzchnię wody, tworząc np. pływające sale koncertowe, stadiony, a także punkty ratownicze podczas sytuacji kryzysowych.

Na podstawie:
www.cdp.net, www.cityofchicago.org, https://4c.rpa.org/corridors, http://www.businessinsider.com/china-is-building-sponge-cities-that-absorb-water-2017-11?IR=T,
https://www.economist.com/blogs/economist-explains/2015/08/economist-explains-5, https://www.theguardian.com/cities/2017/sep/25/what-flood-proof-city-china-dhaka-houston, https://inhabitat.com/inhabitat-interview-water-architect-koen-olthuis-on-how-to-embrace-rising-sea-levels/

Spodobał Ci się tekst, poleć go znajomym:

Dodaj komentarz