Jak Kopenhaga radzi sobie z deszczami nawalnymi

Jak Kopenhaga radzi sobie z deszczami nawalnymi

W swoich działaniach adaptacyjnych Kopenhaga stawia przede wszystkim na zagospodarowanie wód opadowych, ponieważ właśnie nawalne deszcze powodują największe straty w mieście i dotykają największą liczbę mieszkańców.

W Danii nie występuje dodatkowa opłata (podatek) związana z zagospodarowaniem wód opadowych. Działania związane z ich zagospodarowaniem są prowadzone na dwóch płaszczyznach. Klasyczne zagospodarowanie wód opadowych czyli kanalizacja deszczowa oraz tworzenie zbiorników retencyjnych jest w gestii spółki zajmującej się dostarczaniem wody i odprowadzaniem ścieków, a koszty utrzymania tej infrastruktury są skalkulowane w taryfie za wodę i ścieki. Przedstawiciele miasta Kopenhaga wielokrotnie podkreślali, że jest to spółka komunalna, więc z założenia nie może przynosić zysków, stąd taryfa jest skalkulowana w taki sposób, żeby pokrywała faktyczne działania realizowane przez spółkę.

Działania związane z zagospodarowaniem wód opadowych (w tym ich finansowanie) są podzielone na cztery kategorie:

  1. odprowadzenie wód opadowych (kanalizacja deszczowa) – zadanie spółki komunalnej, pokrywane z taryfy
  2. rozwiązania powierzchniowe (zbiorniki retencyjne itp.) – zadanie spółki komunalnej, pokrywane z taryfy
  3. rozwiązania mieszane (np. skate parki, które w razie potrzeby służą jako zbiorniki retencyjne) – zadanie miasta i spółki komunalnej
  4. poprawa przestrzeni publicznej z dostosowaniem do przyjęcia dużej liczby wody (np. budowa kanalików wzdłuż ulic, żeby na powierzchni ulicy nie zbierała się woda opadowa, zazielenianie miasta) – zadanie miasta.

Przyjemne z pożytecznym

Ponieważ zagospodarowanie wód opadowych jest kluczowym wyzwaniem dla Kopenhagi, wprowadzono mechanizm finansowy pozwalający miastu wraz ze spółką komunalną realizować przedsięwzięcia służące zarówno mieszkańcom, jak i w razie potrzeby mogące zbierać duże ilości wód opadowych.

Przykładem takiego rozwiązania jest m.in. skate park, który jednocześnie jest zbiornikiem retencyjnym. Koszt jego wybudowania wyniósł 30 mln DKK, jednak miasto zaoszczędziło na tej inicjatywie. Gdyby oddzielnie wybudować skate park takiej wielkości, jego koszt wyniósłby ok. 20 mln DKK, natomiast oddzielny zbiornik retencyjny kosztowałby 30 mln DKK, czyli powstanie dwóch odrębnych obiektów na dwóch różnych działkach kosztowałoby 50 mln DKK.

23_skate_i_rabalder_park_2

Przykład skate parku pełniącego jednocześnie funkcję zbiornika retencyjnego, Rabalder Parken w mieście Roskilde. Fot. http://designtoimprovelife.dk/

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem, które przy okazji poprawia walory estetyczne miasta i komfort życia mieszkańców i mieszkanek jest tworzenie obszarów zielonych na miejscu wybetonowanych wcześniej placów. Między budynkami demontuje się betonowe place, a na ich miejscu buduje zbiorniki wodne lub sadzi zieleń, która w razie gwałtownych opadów przyjmuje część wody z okolicy. Jest oczywiste, że gdyby nie te rozwiązania, woda opadowa zbierałaby się na wybetonowanych skwerach.

zagospodarowanie-wod-opadowych

Fragment broszury informacyjnej nt. zagospodarowania wód opadowych, projekt Klimakvarter (http://www.klimakvarter.dk), marzec 2015 r.

Podobnym rozwiązaniem jest np. zazielenianie dużych rond, które w razie ulewnych deszczy mogą przyjmować wody opadowe, zapobiegając tym samym spływaniu wody na ulicę z zabetonowanej powierzchni ronda.

SKK_Sankt-Kjelds-square

Projekt zazielenienia dużego ronda St. Kjeld w Kopenhadze, w ramach projektu Klimakvarter, realizowanego przez miasto – stworzenia pierwszej kopenhaskiej dzielnicy odpornej na zmiany klimatu i cieszącej się innowacyjnymi rozwiązaniami adaptacyjnymi. Fot. http://www.klimakvarter.dk/

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest budowanie kanalików wzdłuż ulic – są to kilkucentymetrowe zagłębienia, które przy nawalnych opadach zbierają wodę opadową i pozwalają zmniejszyć jej ilość na powierzchni ulicy.

Miasto zachęca także mieszkańców do tworzenia małych enklaw zieleni, zarówno w domach, jak i budynkach wielorodzinnych, które nawadniane są wodami opadowymi z rynien.

Kopenhaga posiada również system ostrzegania mieszkańców przed nawalnymi deszczami – po zarejestrowaniu się na stronie i podaniu numeru telefonu, otrzymuje się informację nt. zagrożeń od służb miasta.

Uczymy się od szybko uczącej się Kopenhagi

Przedstawiciele miasta podkreślali, że wszystkie te działania nie są łatwe, ale z ich punktu widzenia konieczne, żeby zabezpieczyć miasto przed skutkami nawalnych deszczy. Po jednym z nawalnych deszczy w lipcu 2011 r., gdzie miasto zostało zalane, a straty związane z usuwaniem skutków wyniosły blisko 1 mld euro, władze Kopenhagi wprowadziły Plan przeciwdziałania skutkom nawalnych deszczy, który stanowi aneks do Planu Adaptacji Kopenhagi. W planie tym przewidziana jest realizacja 300 projektów o łącznym koszcie ok. 1,3 mld euro, a koszty zaniechania, czyli pozostawienia miasta w obecnym stanie i jedynie usuwania skutków deszczy nawalnych są szacowane na 2,5 mld euro w ciągu 20 lat. Niemniej w latach 2010-2014 na usuwanie skutków nawalnych deszczy wydano 1,5 mld euro, więc przedstawiciele miasta już wiedzą, że szacunki związane z kosztami zaniechania były zaniżone. Przy okazji realizacji 300 projektów powstanie 12 tys. nowych miejsc pracy tzw. green jobs. Jest to kolejna ważna lekcja z Kopenhagi – należy obliczyć ile będzie nas kosztować zaniechanie działań adaptacyjnych, które niewątpliwie będą o wiele wyższe niż koszty realizacji takich działań, nie wspominając o kosztach społecznych, które trudno oszacować, a które powodują olbrzymie niezadowolenie mieszkańców.

Warto, aby i Polska uczyła się od Kopenhagi, podobne działania będzie można dofinansowywać z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

 

Marta Bugaj
Biuro Infrastruktury
Urząd m.st. Warszawy

Współpraca: Anna Kucińska

Spodobał Ci się tekst, poleć go znajomym:

Dodaj komentarz