Zagrożenie suszą rolniczą w Polsce

Zagrożenie suszą rolniczą w Polsce

W klimatycznych warunkach Polski susze wywołują duże szkody w roślinach, powodując znaczne obniżenie plonów. Susza bezpośrednio wywołana jest zakłóceniem bilansu wodnego.

polska182015ramka

Dekada 18 (21 – 30 czerwca 2015 r.). Źródło: IGiK.

Na zakłócenie to wpływa susza atmosferyczna spowodowana niedoborem opadów, susza glebowa spowodowana nadmiernym wysuszeniem gleb oraz susza hydrologiczna powodująca obniżenie się poziomu wód gruntowych.

Z map[1] opracowanych przez Instytut Geodezji i Kartografii (IGiK) dla kolejnych dekad 2015 roku, ukazujących różne warunki termalne dla upraw rolniczych, wynika, że w bieżącym sezonie wegetacyjnym wystąpiło zagrożenie suszą już od 15 dekady roku, czyli od 21 maja.

polska19-2015ramka

Dekada 19 (1 – 10 lipca 2015 r.). Źródło: IGiK.

Początkowo najbardziej dotknięta była Polska centralna, woj. mazowieckie i kujawskie. W następnych dekadach obszar suszy powiększał się, aż do pierwszej dekady lipca. W okresie 10-30 lipca nastąpiła poprawa.

Najbardziej zagrożone zboża jare i rośliny strączkowe

Wyniki tych analiz są zbieżne z wcześniejszym komunikatem Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach. „W trzecim okresie raportowania, tj. od 21 kwietnia do 20 czerwca 2015 roku, stwierdzamy zagrożenie wystąpieniem suszy rolniczej na obszarze Polski. Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą, są ujemne na całym obszarze Polski” – wskazał IUNG w komunikacie. Zagrożone są głównie zboża jare oraz rośliny strączkowe.

polska20-2015ramka

Dekada 20 (11 – 20 lipca 2015 r.). Źródło: IGiK.

Według Instytutu, największe zagrożenie suszą występuje dla zbóż jarych. Susza dla tej uprawy występuje na glebach I i II kategorii, tj. na glebach lekkich i bardzo lekkich, czyli m.in. na glebach paskowych. Susza dla zbóż jarych występuje w siedmiu województwach Polski – w 412 gminach (13,4 gmin kraju), na 3,2 proc. gruntów ornych. Najwięcej zagrożonych suszą plantacji zbóż odnotowano na terenie woj. kujawsko-pomorskiego (ok. 88 proc. gmin i 13 proc. gruntów ornych województwa), wielkopolskiego (43 proc. gmin) i łódzkiego (28 proc. gmin).

polska21-2015ramkapop

Dekada 21 (21 – 30 lipca 2015 r.). Źródło: IGiK.

Zagrożenie suszą rolniczą dla upraw roślin strączkowych występuje na glebach bardzo lekkich w 11 gminach Polski i obejmuje 0,4 proc. gmin kraju i 0,1 proc. gruntów ornych. Głównie dotyczy ona województw: wielkopolskiego i łódzkiego.

Nie bagatelizujmy zagrożenia suszą

W Polsce prawie nie dostrzegamy zjawiska suszy i bagatelizujemy je – ocenia prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Witold Sumisławski. Tymczasem, jak podkreślił, susza może być znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, bo jej skutki są kilkuletnie.

suszaleg

– Z powodziami jest tak, że są one gwałtowne, szybko przychodzą i szybko odchodzą. Są też spektakularne, ponieważ niosą ogromne straty i zniszczone domy. Mimo to susza jest znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, ponieważ jej skutki mogą trwać wiele lat – podkreślił Sumisławski.

Zwrócił uwagę, że powstająca w Polsce infrastruktura hydrotechniczna jest bardziej ukierunkowana na przeciwdziałanie powodziom, a niekoniecznie suszom. – Istotne są nie tylko suche zbiorniki czy poldery, nie możemy zapominać o alimentacji wody na cele socjalno-bytowe czy bezpieczeństwo rolnictwa – dodał. Wskazał, że zapewnić to mogą tzw. wielofunkcyjne mokre zbiorniki (magazynujące wodę), z których w trakcie suszy można zasilać wodą np. kanały melioracyjne.

Prezes KZGW poinformował, że regionalne zarządy gospodarki wodnej przygotowują obecnie analizy, które mają wskazywać jak bardzo jesteśmy narażeni na suszę i jak jej skutecznie przeciwdziałać. Docelowo zostaną przygotowane plany przeciwdziałania skutkom suszy na obszarach dorzeczy i w regionach wodnych. – Mam nadzieję, że kiedy wykażemy istotne zagrożenia wrócimy do budowy wielofunkcyjnych zbiorników retencyjnych i przywrócimy rangę małej retencji – zaznaczył.

Ważna jest mała retencja

Według Sumisławskiego, powinniśmy się nauczyć lepiej retencjonować wodę, czyli zatrzymywać ją w środowisku. Chodzi np. o tzw. małą retencję, czyli sadzenie lasów czy tworzenie oczek wodnych, które przeciwdziałają stepowieniu terenów, obniżaniu się wód gruntowych. Lasy wspomagają też ewentualne spowolnienie spływu powierzchniowego i tym samym przyczyniają się w pewnym stopniu do redukcji zasięgu powodzi.

Prezes KZGW przekonuje, że również retencja wody w miastach może przyczynić się do poprawy kondycji obszarów rolniczych. Należy zaprzestać uszczelniania powierzchni w miastach, ponieważ woda z opadów trafia wtedy bezpośrednio do rzek, a w konsekwencji opady nie mogą przeniknąć do gleby i zasilić zasobów wód gruntowych.

Źródło: PAP, Instytut Geodezji i Kartografii (IGiK)

Fot. Vicki, CC-BY-NC-ND 2.0.

 

[1] W Centrum Teledetekcji IGiK monitoruje kondycję i warunki termalne roślin uprawnych w okresie wzrostu. Poprzez wyprowadzone wskaźniki IGiK określa temperaturę radiacyjną gruntu i na jej bazie buduje wskaźnik warunków termalnych gleby. Jest on dobrze skorelowany z kumulacją opadów i temperaturą powietrza w okresie poprzedzającym ocenę IGiK.

 

Spodobał Ci się tekst, poleć go znajomym:

Dodaj komentarz