Woda – wyzwanie miast XXI wieku

Woda – wyzwanie miast XXI wieku

Niski poziom wód w rzekach, podtopienia oraz rosnąca ilość ścieków- wygląda na to, że dzisiaj głównym wrogiem dużych miast jest woda. Uciążliwość zjawisk związanych ze zmiennością opadów  jest dodatkowo wzmacniana przez postępującą urbanizację oraz zwiększanie udziału powierzchni zasklepionej w tkance miasta. Efektem tego jest rosnący trend wydatków na naprawę szkód wywołanych przez zjawiska ekstremalne.

Są jednak tacy którzy zamiast walczyć z żywiołem, postanowili wykorzystać go jako jeden ze swoich atutów, tworząc dzięki temu metropolie przyszłości – „inteligentne i przyjazne dla mieszkańca” (smart liveable cities).

Zgodnie z wiadomością opublikowaną przez Organizację Narodów Zjednoczonych w roku 2009 po raz pierwszy w historii w skali światowej ilość ludzi zamieszkałych w miastach przekroczyła ilość mieszkańców wsi. W Polsce panuje obecnie trend odwrotny. Dane GUS wskazują na „ucieczkę” ludności z metropolii. Zmniejsza się jednak tylko liczba mieszkańców w granicach administracyjnych miast, bo część osób przenosi się na tak zwane suburbia, czyli na peryferie. W związku z powyższym uzasadniony jest lęk iż dostawcy wody pitnej oraz oczyszczalnie ścieków w przyszłości mogą spotkać się z trudnościami wynikającymi ze zwiększającego się zapotrzebowania na wodę oraz na odbiór ścieków (włącznie z wodą opadową). Według danych hydrotechnicznych i administracyjnych przeciętny Polak zużywa nawet do 170-200 litrów wody dziennie, podczas gdy roczne zasoby wody to 1600m3 per capita.

Ile wody zużywane jest podczas wybranych czynności (wg. materiałów informacyjnych PAH):

  • spuszczenie wody w toalecie – 10 l
  • prysznic – 40-60 l
  • kąpiel w wannie – 120 l
  • zmywanie – 20 l
  • mycie zębów – 10 l
  • podlewanie kwiatków – 5 l
  • pranie w pralce – 130 l

W roku 2014 na Uniwersytecie Technicznym w Danii utworzono Interdyscyplinarne Centrum zajmujące się opracowaniem nowych rozwiązań dotyczących gospodarki wodnej. Tworzy je grupa 11 ekspertów specjalizujących się w wielu dziedzinach (m.in. ekologia, statystyka, zarządzanie, modelowanie komputerowe, inżynieria). Celem prac tej grupy naukowców jest opracowanie  rozwiązań z wykorzystaniem najnowszych technologii, symulacji opadów, analiz dotyczących ruchów miastach oraz technologii związanych z gospodarką wodną, które pozwolą tworzyć „miasta inteligentne i przyjazne dla mieszkańca”. Zamierzają to osiągnąć dzięki współpracy z planistami, architektami, inżynierami oraz administracją odpowiedzialną za prawo związane z tym sektorem.

Według naukowców kluczowym elementem tworzenia „miast inteligentnych i przyjaznych  mieszkańcom” jest uwzględnianie komfortu klimatycznego w procesie planowania. Dzieje się tak gdyż wzbogacając przestrzeń o tereny zielone oraz zapewniając prawidłowe warunki przewietrzające zachęcamy mieszkańców do spacerów oraz zmiany środka transportu na rower.

W przypadku kiedy jednym z głównych zagrożeń dla miast stają się opady nawalne typu „flash-flood” najbardziej opłacalnym z punktu widzenia rozwiązań inżynieryjnych jest poszerzanie kanałów odprowadzających wodę oraz tworzenie obszarów pokrytych roślinnością. W ten sposób można gromadzić wodę opadową lub odprowadzać ją do zbiorników retencyjnych przy jednoczesnej minimalizacji strat w infrastrukturze.

Firma konsultingowa Ramboll oceniła, że przez zwiększenie częstotliwości opadów ulewnych rośnie perspektywa na rynku dla firm, które zajmują się działaniami dostosowawczymi (adaptacyjnymi) do obserwowanych zjawisk ekstremalnych. Wydaje się więc, że potraktowanie przez miasta wody jako atut może bardzo dobrze wpłynąć zarówno na jakość życia mieszkańców jak i ożywienie gospodarki w danym regionie.

 Ciekawostki:

  • w niektórych częściach Australii dostarcza się dwa rodzaje wody (fit for purpose water): wodę pitną oraz „szarą” tzn. przeznaczoną do spłukiwania toalet oraz prania ubrań- podobne rozwiązanie zastosowano w Kopenhadze – stolicy Danii. Takie działania mogą znacznie zmniejszyć wydatki na wodę w przemyśle;
  • wg. badań nieszczelny kran, z którego woda ścieka z częstotliwością jednej kropli na sekundę, oznacza straty sięgające nawet pięciu tysięcy litrów w skali roku.

źródło: klimada.mos.gov.pl
zdjęcie tytułowe: flickr.com, Shandi-lee Cox, sewage drain (CC BY-NC-ND 2.0)

Spodobał Ci się tekst, poleć go znajomym:

Dodaj komentarz